Trochę o lekarzach będzie

20 06 2007

Ogólnie uważam, że lekarze są be i w ogóle iwil. I wiem co mówię, bo na 5ciu członków najbliższej rodziny 3 jest lekarzami, a w dalszej akolitów eskulapa nawet nie chce mi się liczyć. Poza niektórymi chlubnymi wyjątkami lekarze tworzą typowe toksyczne środowisko pracy: karmią się plotkami, nieustannie patrzą sobie na ręce, zrzynają badania i projekty, uważają się za profesję wybraną, z którą nikt i nic nie ma prawa się równać i zazdrośnie strzegą swojej wiedzy, aby broń boże profan, znaczy pacjent, się nie zorientował, że sztuce lekarskiej w codziennej praktyce o wiele bliżej do zwykłego rzemiosła niż do wielkiego misterium, za jakie pragną, by uchodziła.

Read the rest of this entry »